LEGNICA. Partyzantka pod okiem prezydenta?

Właściciel agencji reklamowej czuje się w Legnicy jak na Dzikim Zachodzie. Bezkarnie sprzedaje miejsca na wielkie bilbordy w centrum miasta, łamiąc przy tym polskie prawo. W dodatku, jak mówi – praktykuje to od lat przy cichym przyzwoleniu legnickich władz, które – jak twierdzi przedsiębiorca – same korzystały z jego usług w okresie wyborczym. Władze miasta nie przyznają się do tych zarzutów.

https://youtu.be/hB2NIiatfrc