POLKOWICE. Farciarz dostał drugie życie

Ma trzy tygodnie, otworzył oczy i nabiera apetytu na życie. A mało brakowało, by zginął w śmietniku. Farciarz, bo o nim mowa, to szczeniak porzucony w przepastnym pojemniku na odpady przy ul. Hubala w Polkowicach. Drugi, który też tam trafił, nie miał tyle szczęścia. Policja wyjaśnia sprawę. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi do dwóch lat więzienia, a ze szczególnym okrucieństwem – do trzech.