GMINA LUBIN. Mieszkańcy tracą cierpliwość

Domek na wsi, najlepiej z ogrodem to marzenia niejednego Kowalskiego. Okazuje się, że marzenia a i owszem się spełniają, jednak z czasem na idealnym pejzażu wsi polskiej pojawiają się rysy, a raczej dziury. Wiosna odkryła kolejne ubytki w gminnych drogach, którymi nie da się normalnie przejechać autem, nie wspominając już o spacerze. I choć wójt Tadeusz Kielan w kampanii wyborczej zapowiadał remonty i nowe drogi, wiele z gminnych tras od dawna nie pachnie ani nowością, ani jakością. Mieszkańcy mają dość.