POLKOWICE/LUBIN. Zawalili urzędnicy, ucierpiało niemowlę

Jak z dwutygodniowego terminu dopełniania formalności można skrócić czas oczekiwania do zaledwie kilku godzin? Wystarczy zgłosić sprawę do naszej redakcji. Sprawdziła to polkowiczanka, której w ostatni poniedziałek odcięto w mieszkaniu dostęp do prądu. Gdy podjęła próbę załatwienia sprawy, spotkała się z biurokratyczną ścianą. Przez kolejne dni odsyłano ją od Annasza do Kajfasza i ostatecznie w lubińskim oddziale Tauronu na załatwienie sprawy kazano jej czekać dwa tygodnie. Dzięki naszej interwencji sprawę załatwiono w trybie pilnym.

https://www.youtube.com/watch?v=uOk6v4lqUlE